Zrobotyzowane egzoszkielety trafią do naszej codzienności – to już pewne. Zasadnicze pytanie brzmi nie „czy”, ale „kiedy”. O ile sama idea egzoszkieletu nie jest już dzisiaj czymś szokującym, a media coraz częściej bombardują nas nowymi dokonaniami w tej dziedzinie, to za każdym razem mamy do czynienia z urządzeniem coraz bardziej zaawansowanym. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że każda modernizacja oznacza zwiększenie liczby czujników, nowatorskie i nie w pełni przetestowane interfejsy, sprawniejsze napędy, ładniejsze obudowy… Wiążą się z tym wszystkim horrendalne ceny, burzące nadzieje przeciętnego człowieka na to, że produkt trafi na rynek w ciągu najbliższych lat. Na szczęście nie wszyscy idą w kierunku zaawansowania technologicznego, a raczej wybierają prostotę i przystępność cenową.Mowa o firmie Ekso Bionics z Kaliforni i modelu SuitX.

Obserwując nowinki ze świata egzoszkieletów, mam alternatywną wizję świata, w którym jakaś firma co chwilę raczy świat nowym modelem telefonu w cenie dobrej klasy odrzutowca, za każdym razem poprawiając rozdzielczość ekranu o parę pikseli, dodając funkcje głosowe, lepsze rozpoznawanie gestów… Przyjemnie się na to patrzy, fajnie się marzy o posiadaniu takiego cacka, ale potem niestety trzeba zejść na ziemię i dopuścić do siebie świadomość, że nas na to zwyczajnie nie stać, a tańszej alternatywy na rynku brak. Oczywiście, w tej tematyce nie mówimy o „cackach”, a o narzędziach zdolnych pomóc osobom niepełnosprawnym w powrocie do dawnej sprawności, o przełomie w dziedzinie rehabilitacji i odwróceniu wielu negatywnych zjawisk związanych z problemami w poruszaniu się – zwłaszcza wśród młodych ludzi.

Uwaga! Z egzoszkieletu podczas rehabilitacji można skorzystać w Polsce już dzisiaj – urządzenie tego typu jest wykorzystywane w Uzdrowisku Kamień Pomorski. Polecam też zainteresować się Projektem EKSO!

Egzoszkielety z dolnej półki?

Firma Ekso Bionics zajmuje się produkcją różnego rodzaju egzoszkieletów

Firma Ekso Bionics zajmuje się produkcją różnego rodzaju egzoszkieletów

Dr Homayoon Kazerooni i jego egzoszkieletyDr Homayoon Kazerooni, założyciel Ekso Bionics, jest jednym z pierwszych przedsiębiorców z sektora egzoszkieletów, który podrapał się po głowie i wpadł na dość genialnie oczywistą myśl – żeby przemieszczać się między wybranymi, odległymi miejscami nie potrzebujemy supernowoczesnego, sportowego samochodu. Przeważnie wystarczy nam… Honda (to jego słowa, bez urazy dla posiadaczy Hondy :)).

Dr Homayoon Kazerooni pochodzi z Iranu, wykłada na Uniwersytecie Kalifornijskich w Berkeley, uczy m. in. podstaw robotyki. Od 2005 roku zajmuje się projektowaniem i budowaniem systemów bionicznych. Buduje głównie egzoszkielety do zastosowań militarno-przemysłowych, poprawiające ogólną wydajność i wytrzymałość pracowników fizycznych. Od 2011 roku rozpoczął prace nad egzoszkieletem medycznym dla osób po udarach, uszkodzeniach rdzenia kręgowego lub posiadających inne schorzenia, które zmuszają do poruszania się na wózku. W ten sposób powstał model SuitX, czyli najbardziej zaawansowany model w ofercie Ekso Bionics.

"Honda" w dziedzinie komercyjnych egzoszkieletów...

„Honda” w dziedzinie komercyjnych egzoszkieletów…

Najbardziej zaawansowany, czyli – w rozumieniu autora – najprostszy.

Zespół dr Kazerooni przyjął założenia, by w budowie nie używać czujników w stopach, aktuatorów w kolanach, a sterownik był wielkości nie większej od 10-calowego tabletu. W tym celu wzięli gotowy SuitX, a następnie „rozebrali” go ze wszystkich zbędnych podzespołów i dopracowali oprogramowanie, by skompensować te braki odpowiednimi algorytmami. Narodził się Phoenix, szkielet, który waży 12kg i kosztuje 30 000 USD. To najmniej ze wszystkich dostępnych tego typu urządzeń w tej branży. Większość kosztuje ponad 80 000 USD i waży ponad 20 kg. Na pokładzie posiada zaledwie 2 silniki (ukryte przy biodrach), które w połączeniu ze specjalnymi mechanizmami, są w stanie wykonać całą pracą niezbędną do sprawnego chodzenia.

Z mojej perspektywy istnieje jeszcze jedna, poważna zaleta – mniej części oznacza mniejszą awaryjność, a mniejsza awaryjność to niższe koszty eksploatacji, rzadsze serwisowanie i wyższa ogólna niezawodność. Takie swojskie „gniotsa nie łamiotsa”.

egzoszkielety dostępne na rynku

Kilka rozwiązań dostępnych na rynku

SuitX i Phoenix nie są jeszcze dostępne na rynku, gdyż przechodzą żmudne procesy certyfikacyjne. Dr Kazerooni nie marnuje jednak czasu i organizuje fabryki w Chinach tak, by wejść na rynek azjatycki i europejski jak tylko proces certyfikacji się zakończy. Czyli prawdopodobnie pod koniec tego roku.

egzoszkielety

Źródło