Zanim starożytni zaczęli przekuwać żelazo, brąz i inne znalezione przypadkiem na polu połyskujące rudy, ich dziadowie już konstruowali wytworne wynalazki wykorzystując kamień, sznur i drewno. W dzisiejszych czasach, kiedy rozmawiamy o mechanice, elektronice, czy cybernetyce, nasze skojarzenia mimowolnie oscylują raczej dookoła metali lekkich, tworzyw plastycznych, szkła czy polimerów. No nie ma co ukrywać, że w większości przypadków pewnie tak jest. Być może więc zaciekawi niektórych z Was fakt, że stosowanie drewna i sklejki w edukacyjnych i prototypowych produktach mechatronicznych również jest szeroko praktykowane na świecie.

Drużyna ZeGoBeast LLC z Pittsburga w Pensylwanii zaproponowała ostatnio w ramach Kickstartera powołanie do życia robo-kraba o umiarkowanie odkrywczej nazwie ZeGoBeast Electric. Jak sami tłumaczą – problem w nauce elektroniki, czy robotyki polega na tym, że jest ona abstrakcyjna, odpycha objętością wiedzy książkowej i niedoborem materiałów (wbrew pozorom, nie każdy ma w domu karton po butach z napisem „części do robotów”). Sprawa ta tyczy się szczególnie najmłodszych, którzy wymagają szybkich i spektakularnych efektów, a powtarzanie teorii ich raczej nudzi. Zdaniem Pensylwańczyków, rozpoczynając przygodę od strony praktycznej można uniknąć efektu przedwczesnego wypalenia.

ZeGoBeast Electric jest prosty w budowie i programowaniu, dzięki otwartej konstrukcji i bazowaniu na systemie Arduino. Wychodząc naprzeciw potrzebom internautów wyposażono go w szereg opcjonalnych gadżetów, jak kamera, głośnik, ogon, a nawet laser i prosta proca. Robota można też ulepszyć o twarzo-tablet. Niestety nie jest on jeszcze dostępny w masowej sprzedaży, a przynajmniej w ostatecznej, prezentowanej formie. Ekipa nie zdołała zrealizować swojego Kickstarterowego celu i obiecała się przegrupować i spróbować ponownie wkrótce.

Roboty z drewna Theo Jansen

Jakiś czas temu weteran konstrukcji Theo Jansen z Holandii zademonstrował z kolei swoje dzieło o nazwie Strandbeest. Prace nad koncepcją tego piaskowego kolosa rozpoczął jeszcze w 1990 roku, a efekt nasuwa skojarzenia z koncepcyjnymi automatami Lea DaVinci. ZeGoBeast nie ukrywają, że sporo czerpali z twórczości mistrza.

Początkujących robotyków i fascynatów powinny zainteresować propozycje od Spierce Technologies. Mam tutaj na myśli roboty do samodzielnego montażu MeArm i MePed. Miałem szanse sprawdzić je w akcji i przyznam, że robią dobre wrażenie. Pewnie – to są tylko zabawki. Manipulator nie zdoła podać kufla z ulubionym trunkiem, ani wykaligrafować czegoś ładnego, a quadropod porusza się niezbyt zgrabnie, kiedy na plecach zamontuje mu się płytkę sterowania, akumulator i 6mm działko ASG. Niemniej, programuje się je bardzo przyjemnie, a pierwsze efekty są widoczne już po kilku minutach zabawy. Bakcyl gwarantowany.

Roboty z drewna - prosty manipulator 3DoFRoboty z drewna - prosty robot kroczący

Świat idzie do przodu. Nowe technologie wymagają nowych rozwiązań materiałowych. Jak się jednak okazuje drewniaki mniejsze czy większe dobrze wpasowują się w te realia, stanowiąc doskonałe pole do popisu dla amatorów, a jak pokazuje przykład chociażby Theo Jansena – także dla zaawansowanych konstruktorów, programistów i artystów.

Źródła: [1][2][3]